Boimy się spotkanego człowieka<br />bo nie widzimy jego duszy<br />w której przynosi on swoje intencje…<br />Boimy się uczuć<br />bo za bardzo widać w nich szczęście<br />które tak łatwo później można stracić<br />i bólem przypłacić…<br />Tymczasem…<br />i człowiek i uczucia są darem<br />jeśli tylko powitamy go serdecznie<br />a uczuciom pozwolimy odpowiednio<br />ulokować się w naszych sercach…<br />Kiedy więc przychodzi do nas człowiek<br />wystarczy obdarzyć go zaufaniem<br />i umiłować go… jak najpiękniejszy podarunek<br />i pielęgnować tę miłość<br />dopóki nie zgasną jego oczy<br />one są bowiem zwierciadłem intencji<br />i strażnikiem szczęścia…